sobota, 1 sierpnia 2015

Wywiad z Jeremim Sikorskim

Muzyka, taniec i aktorstwo… To tylko nieliczne z wielu zainteresowań Jeremiego Sikorskiego. Ten niezwykle utalentowany szesnastoletni piosenkarz nie traci czasu, a jego kariera rozwija się w zawrotnym tempie. W marcu ukazał się debiutancki album Jeremiego, który promowały pełne optymizmu i pozytywnej energii single "Bez niej nie byłoby nas" i "Chodź". Udało mi się przeprowadzić z Jeremim krótki wywiad, w którym opowiedział między innymi o swojej drodze do kariery, inspiracjach oraz planach na przyszłość.


W 2013 założyłeś swój własny kanał na Youtubie, na którym zamieszczałeś covery znanych piosenek przy gitarowym akompaniamencie swojego brata Artura. Jak wspominasz swoje pierwsze kroki w świecie muzycznego YouTuba? Byłeś zaskoczony sukcesem, jaki odniosłeś w internecie?

Na początku to wszystko do mnie nie docierało. Ilość wyświetleń, polubień. Chciałem po prostu podzielić się tym, co z Arturem robimy. Gdy moi odbiorcy założyli Fandom, dotarło do mnie, że jest to zjawisko na większą skalę niż się spodziewaliśmy. Z drugiej strony nie był to sukces gwałtowny. Nasza popularność rosła stopniowo i ta tendencja utrzymuje się do dziś, co nas bardzo cieszy. :)

Rosnącą rozpoznawalność przypieczętował Twój kontrakt z wytwórnią MyMusic i wydanie płyty "Otwórz się na świat", którą promują single "Chodź" i "Bez niej nie byłoby nas" pełne pozytywnej energii i co najważniejsze - Twojego autorstwa. Czym się inspirujesz pisząc teksty piosenek i jak wygląda sam proces pisania?

Proces tworzenia jest różnorodny. Czasem pomysł wpada do głowy w pociągu, na ulicy czy gdziekolwiek gdzie się akurat znajduję. Wówczas nagrywam go albo zapisuję w telefonie. Czasem też bywa tak, że siadam nad kartką papieru i po pewnym czasie zaczynam pisać. Piosenka nie zawsze powstaje od razu. Czasem trwa to kilka dni. Być może dlatego, że chodzę do szkoły muzycznej pisząc tekst w głowie od razu myślę o melodii. Inspiruje się wszystkim co mnie otacza. Zachowaniami, problemami, myślami innych osób, oraz swoimi doświadczeniami z życia.

15 lutego miałeś okazję zaprezentować się ze swoimi utworami w legendarnym warszawskim klubie Progresja. Miałeś tremę przed tym występem, czy traktowałeś go jak każde inne show? 

Historia desek tamtejszej sceny jest niewiarygodna. Stając na niej czułem się naprawdę wyróżniony, co dało mi jeszcze większy niż zazwyczaj zastrzyk energii podczas występu!

Oprócz występów w klubach muzycznych do niedawna można Cię było zobaczyć na deskach teatru - występowałeś w "Akademii Pana Kleksa" czy „Aladynie“ w Teatrze Roma. Co sprawiło, że zakochałeś się w musicalu? Czy umiejętności aktorskie pomagają Ci w czasie koncertów?

Od teatru zaczęła się moja przygoda ze sceną. Warszawski Teatr Muzyczny Roma, to jedna z największych i najsłynniejszych scen musicalowych w Polsce. Tam pierwszy raz wystąpiłem przed dużą publicznością w prawdziwym spektaklu. Te doświadczenia wiele mnie nauczyły. Dzięki nim wiem, że show nie opiera się na jednej osobie, tworzy je zespół. Tylko wtedy gdy pracuje się razem i każdego traktuje się z taką samą uwagą, jest się w stanie stworzyć prawdziwy spektakl.

Jednym z Twoich największych zainteresowań oprócz śpiewu i musicalu było judo, w którym odniosłeś spore sukcesy. Jakie znaczenie ma dla Ciebie uprawianie sportów i jak mógłbyś zachęcić innych do ich praktykowania?

Od urodzenia byłem bardzo żywym dzieckiem. Rodzice opowiadają, że zapisywali mnie na jak największą ilość zajęć fizycznych, by chociaż trochę mnie zmęczyć, a przez to uspokoić, lecz byłem „nie do zabicia“ :D Tak różnorodna ilość zajęć rozwinęła mnie na tyle, że nie miałem problemów z żadną dyscypliną. Pływanie, piłka nożna, siatkówka, koszykówka, jazda konna, szermierka czy judo to sporty, za którymi dzisiaj często tęsknię, bo coraz więcej czasu zajmuje mi moja działalność muzyczna.

Jak na swoje szesnaście lat masz naprawdę ogromne doświadczenie i wiele dróg życiowych do wyboru. Którą ze swoich pasji chciałbyś związać się zawodowo w dorosłym życiu i dlaczego?

Od zawsze chciałem śpiewać i występować na scenie. Przerodziło się to w to co robię dzisiaj i mam nadzieję, że będę rozwijał się w tym kierunku do końca życia.

Bardzo dziękuję za wywiad.

Było mi bardzo miło być Twoim gościem.


Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat Jeremiego i śledzić rozwój jego muzycznej kariery, koniecznie odwiedźcie oficjalną stronę artysty na Facebooku:

7 komentarzy:

  1. Chociaż i tak cię nigdy nie spotkam :( to i tak cię kocham <3
    Miłość na odległość to jest to hehe :( :( <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Wymyślałem pytania, więc to też dla mnie komplement. Dziękuję :D

      Usuń
  3. Hej, idziecie na Young Stars Show? :)

    OdpowiedzUsuń