sobota, 23 grudnia 2017

Wywiad z Jake'iem T. Austinem

Jake T. Austin jest amerykańskim aktorem, znanym przede wszystkim z ról w serialach „Czarodzieje z Waverly Place” (z Seleną Gomez i Davidem Henriem) i „The Fosters” oraz filmach „Johnny Kapahala: Z powrotem na fali” i „Tom Sawyer i Huckleberry Finn”. Podkładał również głos między innymi pod Diego w serialu “Dora poznaje świat” i Alexa w „Emotki. Film”. Niedawno zagrał z kolei Chrisa w przejmującym filmie dramatycznym „The Valley”. W wywiadzie Jake opowiada o graniu w disneyowskich produkcjach, nowych aktorskich wyzwaniach, sporcie i polskich korzeniach.


Zdobyłeś popularność grą w disneyowskich filmach i serialach jak „Johnny Kapahala: Z powrotem na fali” i „Czarodzieje z Waverly Place”. Pamiętasz swój pierwszy casting do produkcji Disneya? Jaki jest najbardziej ekscytujący aspekt bycia disneyowską gwiazdą?

Miałem ogromne szczęście brać udział w wielu zabawnych i niezwykle interesujących projektach w bardzo młodym wieku. Film „Johnny Kapahala: Z powrotem na fali” był jednym z moich pierwszych filmów live-action, a „Czarodzieje z Waverly Place” pierwszym serialem. Pamiętam castingi do obydwu projektów. Miałem wtedy odpowiednio 12 i 13 lat. Obydwa przesłuchania zaczynały się w Nowym Jorku, a drugie etapy odbywały się w siedzibie Disneya w Los Angeles. Bardzo się denerwowałem, ale pamiętam, że przed castingiem do „Czarodziejów” rozmawiałem z Seleną i powiedziała mi, że bardzo by chciała, abym dobrze wypadł. To mnie ośmieliło i dało pewność siebie, której potrzebowałem na finałowe przesłuchanie.

„Czarodzieje z Waverly Place” byli jednym z najpopularniejszych seriali Disneya, a postać Maxa Russo grałeś w nim przez sześć lat (licząc „Powrót czarodziejów: Alex kontra Alex”). Postać, w którą się wcielałeś, czasem była szalona, czasem nieprzewidywalna, ale zawsze bardzo zabawna. Czy masz z Maxem jakieś cechy wspólne i czy ta rola wpłynęła jakoś na Twoją własną osobowość i podejście do życia?

Wcielanie się w postać Maxa Russo zdecydowanie było jednym z najważniejszych momentów w moim życiu i karierze. Granie bohatera, który w wielu sprawach jest dosyć nieogarnięty, było dla mnie pewnym wyzwaniem. Postać Maxa wielokrotnie w komiczny sposób rozładowywała atmosferę. Tak więc zdecydowanie czułem się za tę rolę odpowiedzialny i bardzo mi się ona podobała. Jeśli chodzi o to jak ta postać wpłynęła na mój charakter, powiedziałbym, że każdy grany przez nas bohater jest unikatowy i wielokrotnie przynosi własny zestaw wyzwań i doświadczeń. Granie Maxa Russo sprawiało mi też frajdę z tego względu, że był to bohater bardzo nieprzewidywalny i spontaniczny. Te cechy bardzo ubogacają życie i składają się na ciekawą historię.

Teraz jesteś już dorosłym mężczyzną i Twoje role też stały się bardziej dojrzałe i złożone, na przykład w „Prawo i porządek: sekcja specjalna” i „The Fosters”. Jakie postaci najbardziej lubisz grać: komediantów, czarnych charakterów czy romantyków? Jak mógłbyś opisać swoją „wymarzoną rolę”?

Miałem szczęście być częścią wielu niesamowitych projektów, od animacji i ról dla młodszych odbiorców do bardziej dojrzałych produkcji. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Myślę, że ważne jest, abyśmy ciągle próbowali nowych rzeczy i podejmowali ryzyko. Z każdą kolejną rolą chcę wymagać od siebie więcej niż dotychczas. Cały czas poszukuję nieznanego. Moją wymarzoną rolą byłoby zagranie historycznej postaci we wciągającej, opartej na faktach opowieści. Filmy bazujące na prawdziwych wydarzeniach zawsze mnie fascynują. Szczególnie lubię przygotowywać się i robić research do ról, gdy wiem, że postać, którą gram jest oparta na prawdziwej osobie.

Jesteś również aktorem dubbingowym, podkładałeś głos pod Diego w „Dora poznaje świat”, Kumbę w „Kumbie” i w Blue Beetle’a w „Liga Sprawiedliwości kontra Młodzi Tytani”. Jak przygotowujesz swój głos do tej pracy - czy to dla Ciebie trudne wyzwanie?

Praca w dubbingu do filmów i seriali animowanych jest skomplikowana, ale sprawia mi jako aktorowi dużo zabawy. Przygotowanie do pracy głosowej wymaga zrozumienia bohatera, tego jak brzmi i jak wygląda itp. Musisz użyć swojej wyobraźni i próbować zwizualizować sobie jak scena i postać będzie wyglądać, ponieważ wielokrotnie aktorzy przychodzą do studia nagrać ich kwestie miesiące przed stworzeniem finalnej wersji animacji.


Naprawdę nazywasz się Jake Szymanski i wiem, że Twój tata ma polskie korzenie. Czy mógłbyś opowiedzieć nam więcej o swoim polskim pochodzeniu? Czy znasz jakieś polskie słowa lub tradycje?

Mój dziadek nazywał się Joseph Szymanski. Urodził się w Polsce w 1942, podobnie jak jego siostry i bracia. Przybyli do Stanów Zjednoczonych w czasie II wojny światowej i już nigdy nie wrócili do ojczyzny. Kiedy dorastałem, krewni dzielili się ze mną opowieściami o życiu w Polsce. Mówili po polsku i zapoznawali mnie z lokalnymi przepisami i polskimi potrawami. Niestety, wielu z moim polskich krewnych już nie żyje, chociaż nadal kilku członków rodziny mieszka w Polsce i chciałbym ich kiedyś poznać. Zawsze marzyłem, aby przyjechać z tatą do Polski i być może pewnego dnia będę miał szansę. Jestem bardzo dumny z moich polskich korzeni.

W 2016 miałeś krótką przygodę z tańcem w „Dancing with the Stars”, grałeś też baseballistę w „The Perfect Game” i wrestlera w „The Fosters”. Jakie są Twoje ulubione aktywności sportowe i sposoby spędzania wolnego czasu?

Moim ulubionym sportem jest baseball, w który gram od dzieciństwa. Moim ulubionym hobby jest z kolei pisanie. Przez ostatnich kilka lat pisałem swoje własne scenariusze. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś któryś z nich wyreżyserować. To jeden z moich życiowych celów.

W tym roku Twój nowy film „The Valley” z silnym przekazem przeciw przemocy został pokazany na kilku festiwalach filmowych. Czy mógłbyś krótko opisać rolę, którą odgrywasz w tej produkcji? Czego jeszcze możemy od Ciebie oczekiwać w 2018?

„The Valley” to dramat rozgrywający się w Dolinie Krzemowej. Gram Chrisa, popularnego nastolatka ze szkoły średniej, który zakochuje się w głównej bohaterce filmu, granej przez Agneetę Thacker. Nie będę zdradzał szczegółów scenariusza, ale głównym przekazem filmu jest to, by być dobrym dla innych i spędzać jak najwięcej czasu z ludźmi, których kochasz, ponieważ nigdy nie wiesz, co może się wydarzyć.


Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat Jake'a T. Austina, zaglądajcie na jego oficjalną stronę na Facebooku:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz