sobota, 19 września 2015

Nowe cele, nowe wyzwania

Mam autentyczną ochotę coś tutaj napisać, a od dłuższego czasu pojawiały się tu tylko wywiady. Jak już wspominałem będę teraz publikował swoje przemyślenia znacznie rzadziej, ale przynajmniej będą to "przemyślane przemyślenia".

Od pewnego czasu jestem pogrążony w stanie, który nie do końca mi się podoba. To niezwykłe połączenie strachu przed przyszłością i ekscytacją, co przyniesie życie. Coś się kończy, a coś się zaczyna. Okres wypoczynku dobiega końca i trzeba będzie wziąć się w garść, wejść w zupełnie nowy tryb życia. Dorosły, studencki. To wszystko brzmi tak poważnie i zarazem tak trochę obco. W głębi duszy nadal czuję się dzieckiem, ale myślę że większość z nas tak ma. Obawiamy się tego co nowe i tego co inne, chociaż często niepotrzebnie. Przez te wakacje miałem okazję zasmakować dorosłego życia, poczuć radość z wykonywanej pracy oraz nauczyłem się, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Sztuką jest po prostu trzymać poziom i sprowadzić z powrotem sprawy na właściwe tory.

Wspominałem już ostatnio o tym, że czuję się coraz pewniejszy siebie. Nadal podtrzymuję to zdanie -  mam wrażenie, że każdy dzień daje mi coraz więcej energii do działania. Prawdę mówiąc chyba nie lubię odpoczywać, stale chcę sobie wyznaczać nowe cele. Te wszystkie wywiady, które się pojawiają na blogu są tego efektem. Bardzo miło jest widzieć, że ludziom się to podoba i odbiór jest taki pozytywny.

Naprawdę jest świetnie tak jak jest. Mam nadzieję, że dobra passa będzie trwać, ale zarazem czuję się przygotowany na to, że życie przyniesie oprócz wzlotów również upadki. I bardzo dobrze, bo trzeba się uczyć na błędach.

A tymczasem w moich uszach rozbrzmiewa "Honeymoon" Lany Del Rey i dlatego wybór piosenki jest chyba oczywisty.


But I lost myself when I lost you
But I still got jazz when I've got those blues
And I lost myself when I lost you
And I still get trashed, darling, when I hear your tunes

piątek, 4 września 2015

Interview with Kendall Schmidt

Today I would like to show you the interview with Kendall Schmidt, who is famous from his career in American boyband Big Time Rush. Now he is developing his musical skills in indie pop duo Heffron Drive. In the special interview Kendall is talking about the beginning of his adventure with Big Time Rush, his musical inspirations, the taste of popularity and plans for the future.

(Photo: Shawn Corrigan)

The origin of your popularity is certainly the role of Kendall Knight in Nickelodeon's sitcom "Big Time Rush" from 2009 to 2013. How did you come across the casting for this show and become a member of the boyband with the same name?

It's actually a 'meant to be' kind of story! My agent at the time got me an audition for a 'new boyband' that he heard about. I went to the audition, and I was really excited about the band, but then I found out that I wasn't picked.  I was really disappointed, because I knew this was something special, but then they called me back and said they wanted me to come back in, and the rest is history!

You released three albums with Big Time Rush: "B.T.R.", "Elevate" and "24/Seven" and I guess a lot of time spent together in the TV and music studio made you tightly connected with James, Logan and Carlos. How do you remember your time in the boyband? Are you planning any comeback, even though the show have ended?  

Being in Big Time Rush is something that really changed my life. I met so many amazing fans, traveled all over the world, and learned so much. There is a BTR sized space in my heart which I know has forever changed me and will never leave.  I have a friendship bracelet tattooed on my wrist as a permanent reminder of the love of all my fans, and seeing it every day brings back memories of all the shows and experiences with BTR. As far as a comeback, BTR never broke up so doing another album is always something I am open to!

After the end of "Big Time Rush" you are developing as a musician in your own band Heffron Drive, you released the album "Happy Mistakes" in 2014. I've listened to some of your songs and they are really great. What are your musical inspirations and what inspires you in writing songs?

I take my inspiration from everyday life, people I've met, or the way I feel at a certain moment, but sometimes I just really enjoy exploring a feeling or concept. I think inspiration for my music can come from anywhere, it can be surprising, I never know what might spark an idea for a song!

I remember the song you sang in "Big Time Rush" called "Famous" (one of my favourites from the show by the way). In Big Time Rush you had the opportunity to taste the popularity. Have it changed the way you look at the world? What are the values you follow in your life?

That is one of my favorite songs too! I think that any time you are on stage and have the opportunity to play for huge crowds, it changes the way you look at things.  Little problems and frustrations in daily life seem so small once you see how big the world is and put things into perspective.  Being able to experience being a part of something as popular as Big Time Rush really allowed me to see the world and do things I never thought I would be able to do, and for that I'm really thankful! I believe in following your heart and your passion. I think that we all already know what the right path is, we just have to follow our intuition.

Before you became a full-time singer, you worked as a child actor, for example in "Gilmore Girls" and "Phil of the Future". Would you like to play more in films or do you want to focus mainly on music? 

Right now I am focusing on my music, but I am definitely open to roles on shows that would allow me to perform my songs and share Heffron Drive with more people.  There are so many great cross-over shows that feature real musicians doing what they love, but also playing a role, and I think something like that would be a really great opportunity.

Talking about the future, in April you released the acoustic version of "Happy Mistakes", you also had a special guest appearance in Hilary Duff's song "Night Like This"… What is going to be your next musical step and what are your dreams as the musician?

My next step is to get more into producing music along with song writing and performing.  My dream as an artist is to continue to be able to make music and to grow my record label Tolbooth Records.  I have been working on Heffron Drive's next album with Dustin and we are producing some really great things!  Of course I can't tell you too much, because I want to keep it a surprise, but I think the fans will be really excited about our new music and I can't wait to share it with them!

(Photo: Shawn Corrigan)

If you want to learn more about Kendall Schmidt, please follow him and his band Heffron Drive on Facebook:
https://www.facebook.com/kendallschmidtofficial
https://www.facebook.com/heffrondrivemusic

Wywiad z Kendallem Schmidtem

Dzisiaj chciałbym wam zaprezentować wywiad z Kendallem Schmidtem, który jest znany przede wszystkim ze swoich występów w amerykańskim boysbandzie Big Time Rush, a obecnie rozwija swoje muzyczne zdolności w indie popowym duecie Heffron Drive. W specjalnym wywiadzie Kendall opowiada o początkach swojej przygody z Big Time Rush, muzycznych inspiracjach, smaku popularności i planach na przyszłość.

(Foto: Shawn Corrigan)

Początek twojej kariery to przede wszystkim rola Kendalla Knighta w sitcomie Nickelodeon “Big Time Rush” w latach 2009-2013. Jak znalazłeś się na castingu do tego serialu i zostałeś członkiem zespołu o tej samej nazwie? 

Właściwie to było przeznaczenie! Mój agent załatwił mi wtedy przesłuchanie do nowego boysbandu, o którym usłyszał. Poszedłem na casting, byłem bardzo podekscytowany występowaniem w zespole, ale niestety dowiedziałem się, że nie zostałem przyjęty. Było mi bardzo przykro, ponieważ wiedziałem że to będzie coś niezwykłego. Na szczęście przywołali mnie z powrotem i powiedzieli, że chcą mnie znów usłyszeć. Reszta jest historią!

Wydałeś trzy albumy z Big Time Rush: "B.T.R.", "Elevate" i "24/Seven". Domyślam się, że ogrom czasu spędzonego na planie i w studiu muzycznym bardzo zbliżył Cię do Jamesa, Logana i Carlosa. Jak wspominasz swoje występy z boysbandem? Czy planujecie wielki powrót, mimo że show już się zakończyło?

Czas spędzony w Big Time Rush był czymś, co naprawdę zmieniło moje życie. Poznałem wielu wspaniałych fanów, podróżowałem po całym świecie i wiele się nauczyłem. BTR zajmuje specjalne miejsce w moim sercu, które nigdy nie zniknie i które zmieniło mnie na zawsze. Mam bransoletkę przyjaźni wytatuowaną na nadgarstku jako stałe przypomnienie miłości wszystkich moich fanów. Kiedy każdego dnia na nią patrzę, wracają wszystkie doświadczenia z BTR i wspomnienia związane z występami. Jeśli chodzi o ewentualny wielki powrót to BTR nigdy się oficjalnie nie rozpadło, więc jestem otwarty na stworzenie kolejnego albumu!

Po zakończeniu “Big Time Rush” nadal rozwijasz się jako muzyk w swoim własnym zespole Heffron Drive. W 2014 wydaliście album "Happy Mistakes". Słuchałem niektórych Twoich piosenek i są naprawdę dobre. Jakie są Twoje muzyczne inspiracje i co stanowi Twoje natchnienie do pisania tekstów?

Czerpię inspirację z życia codziennego, z ludzi których spotykam lub uczuć, które towarzyszą mi w poszczególnych momentach życia. Czasem po prostu bardzo lubię rozwijać jakieś uczucie lub pojęcie. Myślę, że natchnienie do mojej muzyki może przychodzić z każdego źródła, czasem mnie samego zaskakuje, bo nigdy nie wiem co może rozpalić pomysł na utwór!

Pamiętam, że śpiewałeś w “Big Time Rush” piosenkę “Famous” (przy okazji to jedna z moich ulubionych z serialu). W Big Time Rush miałeś okazję zasmakować popularności. Czy to zmieniło Twój sposób postrzegania świata? Jakimi zasadami kierujesz się w życiu?

To jest też jedna z moich ulubionych piosenek! Myślę, że za każdym razem, gdy jesteś na scenie i masz okazję występować dla wielkich tłumów, to zmienia sposób w jaki patrzysz na wszystko. Małe problemy i frustracje codziennego życia wydają się takie drobne, gdy raz zobaczysz jak ogromny jest świat i umieścisz to wszystko w perspektywie. Możliwość doświadczenia obecności w czymś tak znanym jak Big Time Rush naprawdę pozwoliła mi zobaczyć świat i robić rzeczy, o których nigdy nie pomyślałbym, że mógłbym je dokonać. Jestem za to bardzo wdzięczny! Wierzę w podążanie za głosem serca i realizowanie swoich pasji. Myślę, że wszyscy wiemy jaka jest właściwa ścieżka i po prostu musimy kierować się intuicją.

Zanim stałeś się piosenkarzem na pełen etat, pracowałeś jako aktor dziecięcy między innymi w “Kochanych kłopotach” i “Philu z przyszłości”. Czy chciałbyś częściej grywać w filmach, czy chcesz się skupić głównie na muzyce?

Obecnie skupiam się na mojej muzyce, ale jestem otwarty na role w serialach, które pozwoliłyby mi śpiewać swoje utwory i wypromować Heffron Drive wśród szerszej publiczności. Jest tak wiele fajnych crossoverów, które pokazują prawdziwych artystów przy pracy, jednocześnie pozwalając im wcielać się w role. Myślę, że coś takiego byłoby dla mnie wielką szansą.

Mówiąc o przyszłości, w kwietniu wydałeś akustyczną wersję albumu “Happy Mistakes”, pojawiłeś się również gościnnie w piosence Hilary Duff “Night Like This”… Jaki będzie Twój kolejny muzyczny krok i jakie są Twoje muzyczne marzenia?

Mój kolejnym krokiem będzie wkręcenie się bardziej w produkcję muzyki, pisanie tekstów i występowanie. Moim marzeniem jako artysty jest nadal być zdolnym do tworzenia muzyki i dojrzewać z moją wytwórnią Tolbooth Records. Pracujemy z Dustinem nad nowym albumem Heffron Drive i tworzymy naprawdę wspaniałe rzeczy! Oczywiście nie mogę zbyć wiele zdradzać, bo chcemy wam zrobić niespodziankę, ale myślę że fani będą naprawdę podekscytowani nową muzyką. Nie mogę się doczekać, gdy się nią z nimi podzielę.

(Foto: Shawn Corrigan)

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat Kendalla Schmidta, śledźcie go i jego zespół Heffron Drive na Facebooku:
https://www.facebook.com/kendallschmidtofficial
https://www.facebook.com/heffrondrivemusic

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Wywiad z Szymonem Chodynieckim

Szymon Chodyniecki przez kilka lat związany był z formacją South Blunt System, grającą muzykę reggae i hip-hop. Kiedy niedawno zmienił swój muzyczny styl, wielu jego fanów było lekko zaskoczonych. W szczerym wywiadzie Szymon wyjaśnia powody swojej decyzji oraz opowiada o inspiracjach, ulubionych zajęciach i pracy nad najnowszą płytą. Zapraszam wszystkich do lektury!

(Foto: Patryk Bułhak)

Odnoszę wrażenie, że swoim najnowszym singlem "Sam na sam" odcinasz się od tradycyjnego brzmienia South Blunt System, łączącego w sobie reggae i hip-hop. Co skłoniło Cię do zmiany stylu muzycznego i zarazem rezygnacji z pseudonimu artystycznego, pod którym byłeś znany przez lata? 

Jeśli chodzi o te zmiany to są one całkowicie naturalne. Jest to kolejny etap mojej działalności. W pewnym momencie niestety poczułem, że hip-hop i reggae zaczynają mnie ograniczać. Zawsze miałem potencjał, żeby robić coś więcej, żeby śpiewać w pełnym tego słowa znaczeniu. Już na pierwszej płycie zahaczałem o pop, który jest bardzo szerokim pojęciem. To, co się dzieje chyba było nieuniknione.

W teledysku do "Sam na sam" widzimy jak grasz na gitarze i fortepianie, ale z tego co wiem próbujesz swoich sił również jako wiolonczelista i perkusista. Jak długo zajęła Ci nauka gry na tych wszystkich instrumentach i na którym z nich grasz najlepiej? 

Od dawna mam styczność z wszystkimi z tych instrumentów, więc było dużo czasu. Przygoda z wiolonczelą i fortepianem zaczęła się w szkole muzycznej, kiedy miałem 8 lat. Nieco później w moim pierwszym zespole zafascynowałem się perkusją i gitarą. Regularnie pogrywałem na tych instrumentach. Tak naprawdę instrumentem, którym operuję jak myślę najlepiej, jest mój głos. A tak w ogóle to najbardziej lubię grać w gry hehe.

Jesteś nie tylko wokalistą i multiinstrumentalistą, ale również autorem tekstów, często o bardzo osobistym charakterze. Łatwo przychodzą Ci do głowy pomysły na dobry utwór? Jak wygląda u Ciebie proces tworzenia?

Multiinstrumentalista to za mocne słowo. Ja pogrywam na tych instrumentach. Jak wspomniałem myślę, że jestem lepszym wokalistą, niż "multiinstrumentalistą". Pomysły daje mi wszechświat. Są to impulsy, zazwyczaj fragment melodii refrenu z tekstem. Od razu też zaczynam w głowie tworzyć aranż. To moja wyobraźnia tworzy te utwory.

Twój wyrazisty wokal i niezwykłe wyczucie rytmu zostało docenione nie tylko w kraju (współpraca z Chadą i Bezczelem), ale także za granicą - nagrałeś utwór z włoską piosenkarką Lodovicą Comello. Jak wspominasz swoje dotychczasowe muzyczne kolaboracje i z której z nich jesteś najbardziej zadowolony?

Z tego powodu też bardzo się cieszę i jestem dumny. Wszystkie kolaboracje były rewelacyjne, bo były zoptymalizowane. Z jednej strony konsekwentna, profesjonalna praca, z drugiej przyjazna atmosfera. W każdej współpracy przyświecał wspólny cel - zrobienia jak najlepszego materiału.

Mimo rosnącej popularności i ogromnego "muzycznego zabiegania" na pewno znajdujesz czas na rzeczy niekoniecznie związane z muzyką. Co najbardziej lubisz robić, gdy nie występujesz na scenie i nie grasz na instrumentach?

Bardzo mało tego czasu. Jak pewnie wiesz zajmuję się pisaniem utworów włącznie z muzyką i tekstem, produkowaniem ich oraz wykonywaniem. To zapełnia praktycznie cały mój "wolny czas", bo jest to dla mnie też ogromna przyjemność. Kiedy brak mi sportu czasem lubię pobiegać, pograć w tenisa, pójść na basen czy też pojeździć na nartach.

Wspomniany już singiel "Sam na sam" promuje Twój nadchodzący album, pierwszy wydany pod Twoim prawdziwym nazwiskiem. W jakim klimacie będzie utrzymana Twoja nowa płyta i czym jeszcze masz zamiar zaskoczyć fanów w tym roku?

Tak, wszystko zmierza w stronę płyty. Album będzie się plasował w szeroko pojętym popie. Znajdziemy elementy rocka, r&b, muzyki elektronicznej i paru innych. Zaskoczę niepowtarzalnym stylem, który stworzę dzięki połączeniu elektroniki z nieśmiertelnymi brzmieniami gitar etc. Chciałbym, żeby było mnóstwo różnych emocji, a aranże, harmonie i melodie były na każde ucho. Mam nadzieję, że się to uda. Mogę zdradzić, że słyszałem finalną wersję drugiego singla i brzmi dokładnie tak jak opisałem. Jak dla mnie bomba!

(Foto: Patryk Bułhak)

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat Szymona Chodynieckiego i śledzić jego dalszą muzyczną działalność, zajrzyjcie na jego stronę na Facebooku:
https://www.facebook.com/szymon.chodyniecki

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Wywiad z Jen Majurą

Kiedy Amy Lee, liderka zespołu rock-metalowego Evanescence, ogłosiła że ich gitarzysta został zastąpiony przez kobietę, było to swego rodzaju niespodzianką dla fanów kapeli. Jednak z pomocą Jen Majury i jej gitarowych zdolności ta grupa na pewno nie stanie się łagodniejsza. W specjalnym wywiadzie nowa gitarzystka opowiada o swoich muzycznych doświadczeniach, inspiracjach oraz wolnym czasie, którego w praktyce nie ma. Poznajcie Jen Majurę - mistrzynię gitary i nową członkinię Evanescence!

(Photo: Tom Row)

7 sierpnia zostałaś ogłoszona nową gitarzystką zespołu rock-metalowego Evanescence. Jak zaczęła się Twoja znajomość z Amy Lee i kiedy poprosiła Cię o dołączenie do grupy?

Otrzymałam maila od managementu z zapytaniem, czy nie byłabym zainteresowana pracą z Ev. Na kilka minut przestałam oddychać, aż moja twarz zrobiła się sina hahaha. Kilka dni później byłam już w samolocie do Nowego Jorku, aby poznać Amy.

Według Twojej oficjalnej strony, swoje pierwsze muzyczne kroki stawiałaś już w wieku sześciu lat, ale mistrzem gitary zostałaś chyba kilka lat później. Co sprawiło, że pokochałaś grę na gitarze i jak mogłabyś zachęcić innych do grania?

Od najmłodszych lat wiedziałam, że chcę zostać muzykiem, zaczęłam od gry na fortepianie w wieku czterech lat. Kiedy miałam lat osiem zainspirował mnie gitarzysta Bon Jovi Richie Sambora, a potem Nuno Bettencourt – nadal uważam ich za najlepszych żyjących gitarzystów na świecie. Wsłuchiwałam się w muzykę Steve’a Vai oraz wypróbowywałam zdolności Richiego Kotzena i Steve’a Lukathera w praktyce, grając godzinami na moim instrumencie. W tym czasie moi koledzy ze szkoły grali w piłkę lub słuchali boysbandów hahaha. Myślę, że najlepszą radą dla młodych muzyków jest to, aby poświęcali wiele uwagi swojemu instrumentowi. Czasem warto odsunąć się od tego ogłuszającego szumu Facebooka, Youtube’a, Twittera i innych mediów społecznościowych, skupiając się wyłącznie na muzyce i instrumencie.

Nie tylko jesteś uzdolnioną gitarzystką, ale również bardzo utalentowaną piosenkarką. W 2014 wydałaś swój solowy album „Jen Majura”, niezwykle mocny i osobisty. Jakie są Twoje największe muzyczne inspiracje? Czy możemy się spodziewać Twojego duetu z Amy Lee w przyszłości?

Bardzo Ci dziękuję. Pisanie piosenek na mój solowy album zajęło mi mniej więcej rok, była to dla mnie swego rodzaju terapia, aby uporać się z wieloma rzeczami, które zdarzyły się w moim życiu. Każda piosenka wiele dla mnie znaczy, ponieważ związana jest z moimi osobistymi doświadczeniami. Nagrywaliśmy album latem 2013 w Gernhart Studios w Niemczech. Byłam szczęśliwa, że kilku moich dobrych kolegów zgodziło się na gościnne występy ze swoimi solówkami (Tobias Kersting z Orden Ogan, Manni Schmidt z Refuge, Mario Wriedt z 21Octayne i wielu innych). Produkcją albumu zajęłam się ja, Dennis Hormes (który zagrał też wiele fajnych solówek na płycie) oraz Martin Buchwalter (Perzonal War). Zdecydowanie szykuję się do nagrywania materiału na mój drugi solowy album, jak tylko znajdę na to czas. W sprawie Ev zobaczymy co przyszłość dla nas szykuje. Jestem bardzo podekscytowana, szczęśliwa, wyróżniona i wdzięczna.

Oprócz Evanescence jesteś również członkinią zespołu grającego covery AC/DC – Blackthunder Ladies, a w 2014 dołączyłaś do zespołu viking metalowego Equilibrium. Czy nie sprawia Ci problemów zaangażowanie w tyle muzycznych projektów? Nie obawiasz się, że Twoja kariera w Evanescence zmusi Cię do rezygnacji z niektórych z nich?

Zamknęłam projekt Blackthunder Ladies na początku roku. W zespole Knorkator jestem gościnną gitarzystką, więc grają oni koncerty również beze mnie, zatem absolutnie nie będzie problemów z kontynuowaniem współpracy i występów z nimi. Jesteśmy kolegami, szanujemy siebie nawzajem i podziwiamy efekty naszej pracy. Oczywiście nadal będę grała w Equilibrium, dopóki będą chcieli ze mną współpracować.

Jak już wspomniałem, masz teraz bardzo dużo pracy, ale wydaje mi się, że znajdujesz chwilę na relaks i odpoczynek od muzyki. Jakie są Twoje ulubione sposoby spędzania wolnego czasu?

Jestem cholerną pracoholiczką, więc kiedy nie „pracuję”, a na moją pracę składają się uczenie, ćwiczenia, prowadzenie szkoleń i warsztatów dla moich firm Ibanez i Engl, występy na żywo, komponowanie i spędzanie czasu w szalonej dżungli mediów społecznościowych itp., jedyne co mi pozostaje to po prostu… sen… Hahahahaha.

W listopadzie Evanescence szykuje dla nas wielki comeback – trzy koncerty w USA i jeden w Japonii. Plotki głoszą, że te występy są związane z dwudziestoleciem zespołu. Czy mogłabyś coś zdradzić na temat tych koncertów? Czy usłyszymy wreszcie nowy materiał od grupy?

Tak bardzo bym chciała coś powiedzieć, ale przykro mi. Nie, nie mogę o tym jeszcze rozmawiać.

Bardzo dziękuję za wywiad.

Proszę bardzo.

(Photo: Tom Row)

Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat Jen Majury, odwiedzajcie strony związane z jej działalnością:

Interview with Jen Majura

When Amy Lee, the frontwoman of the rock-metal band Evanescence, announced that their guitarist was replaced by the woman, it was a big surprise for Ev's fans. But with help of Jen Majura and her guitar skills this group certainly is not going to be softer. In a special interview the new guitarist is talking about her musical experience, inspirations and her free time, which actually does not exist. Meet Jen Majura - the master of guitar and the new member of Evanescence!


(Photo: Tom Row)

On 7 August you were announced as the new guitarist of the rock-metal band Evanescence. How did your friendship with Amy Lee start and when did she ask you to join the group? 

I received an email of the management, asking if I would be interested in working with Ev. I stopped breathing for some minutes until my face turned blue hahaha. Few days later I was on the plane to New York, to get to know Amy.

According to your website, you made your first musical steps at the age of six, but I think you became the master of guitar few years later. What made you fall in love with the guitar and how can you encourage others to play? 

I knew that I wanted to become a musician in my very early years and started first out on the piano at the age of 4. When I was 8 years old I was impressed by Bon Jovi’s guitarist Richie Sambora, later Nuno Bettencourt who I still consider as one of the greatest guitarists alive. I started to listen to music of Steve Vai and started practicing Richie Kotzen and Steve Lukather skills on my instrument for hours and hours, while my school friends were playing football or listened to boybands hahaha. I think the best advice for young musicians is to really spend time with their instrument, it is importnant to sometimes get away from all that Facebook, Youtube, Twitter and social media white noise that is just deafening you and focus on music and your instrument.

Not only are you a great guitarist, but also you are very talented singer. In 2014 you released your self-titled solo album, which is very personal and powerful. What are your greatest musical inspirations? Is there a chance for your duet with Amy Lee in the future? 

Thank you very much. It took me approximately 1 year to finish the songwriting of my solo album, which for me was a kind of therapy to process with a lot of things that have happened in my life. Each song means a lot to me as it is connected to a story or part of my personal life. We recorded it in summer 2013 at Gernhart Studios in Germany, I was blessed to have some good friends joining my album for guest solo appearances (Tobias Kersting from Orden Ogan, Manni Schmidt from Refuge, Marco Wriedt from 21Octayne and many more) The album was produced by me, Dennis Hormes (who also did a lot of great solo work on the album) and Martin Buchwalter (Perzonal War). I am definitely looking forward to record material for my second solo album, as soon as I will find the time to do that. In concerns to Ev we will see what the future holds for all of us. I’m very excited, happy, honored and thankful.

Apart from Evanescence you are a member of AC/DC cover band called Blackthunder Ladies and in 2014 you joined viking metal band Equilibrium. Is it difficult for you to be involved in so many musical projects? Are you afraid that your career in Evanescence will force you to resign from some of them? 

I quit the project BTL in the beginning of this year. In Knorkator I am a guest guitarist, which means they are performing shows without me anyway and there will absolutely be no problems in continuing work and live performances with them. We are friends, have high respect for each other and worship each other’s work. In Equilibrium I will stay of course, as long as nobody wants me to leave the band.

As I have said, you are very very busy now, but I guess you manage to relax and rest from music for a while. What are your favourite ways of spending free time? 

I am a bad ass workaholic, so if I do not “work” which is teaching, practicing, doing clinics and workshops for my companies Ibanez and Engl, performing live concerts, composing or spending time in the insanity of social media network jungle etc. I’d probably… sleep …hahahahaha

In November Evanescence is going to make a huge comeback - three concerts in the US and one in Japan. Rumour has it that these events are connected with the band's 20th anniversary. Can you reveal something more about the concerts? Will we finally hear the new material from the group? 

As much as I would love to, but sorry… no, can’t say anything about that yet.

Thank you very much for the interview. 

You are very welcome.

(Photo: Tom Row)

If you want to learn more about Jen Majura, please visit the websites connected with her:

środa, 12 sierpnia 2015

Interview with ROOM 94

Here comes the interview with ROOM 94 - British pop rock band and I think one of the most Polish foreign groups in the world. ROOM 94 often come to visit our country and as they have said - they enjoy being here. In the interview the band is talking about their beginnings, European tour, Polish girls and vodka. Enjoy it!


You became famous in 2012 after releasing "Loud Noises" EP, which was promoted with single "Ignorance is Bliss" and now you have almost 400 thousand followers on Facebook. When did you come up with the idea to form the band and how do you remember your first steps in the music industry? 

Kieran started the band at school years ago and Dean joined before he could play the drums. After a few different members Kit and Sean joined and in 2010 the final line up was made and we started touring and playing shows everywhere in the UK and mainland Europe. The first steps in the music industry were fun and lots of partying, but also learning lots of lessons for the future about how things work and how to put on a good live show.

In February 2015 you released your second, self-titled album and started The Dirty Dancing Tour 2015. What in your opinion is the best in this recording? Can you convince people to attend your concerts in a few words?

We love all the songs on the album, there was a lot going on behind the scenes which nearly stopped the album being released so each song was a way for us to release anger and emotion and feelings. Come watch a show - it's full of energy and it's a great party!

ROOM 94 consists of three Lemon Brothers and Kit Tanton, who is not the family member. Do you often have arguments between each other? Do you treat Kit like your "fourth brother"?

None of us argue, we have disagreements but normal brotherly ones. Kit is a fourth brother, the weird creepy quiet one. We're all a really close unit who just have a laugh and enjoy being in a band.

You seem to enjoy being in Poland, you have visited our country many times and I know that you have a great contact with Polish girls. What makes Poland so special for you? Do you want to say something nice to all your Polish fans?

Poland is special because we were welcomed so amazing, it's a 2nd home to us and the fans are incredible. The girls are hot and the food is amazing and we like vodka too. To all our fans in Poland - we love you and thank you so much for supporting us.

I guess that besides performing on stage you like doing many different things. What are your favourite ways of spending free time?

We enjoy football, skateboarding, going out and partying. Just all things boys enjoy doing!

As I have said, you released your album "ROOM 94" earlier this year and you are after the European Tour. Now you are publishing some covers on Youtube. Are there any plans for your third album? Maybe it is the time for a cover album?

We enjoy doing the covers and it's fun putting a twist into some of our favourite artists songs, but I think we'd rather spend time on an album of our own original tracks rather than a cover album! We are always writing new music so I'm sure there will be a third album soon!


If you want to learn more about ROOM 94 and follow their next musical steps, please visit their official Facebook page:
https://www.facebook.com/ROOM94