poniedziałek, 20 lipca 2015

Wywiad z Alexandrą Stan

Mam zaszczyt zaprezentować wywiad z Alexandrą Stan, jedną z najbardziej wpływowych artystek na rumuńskim rynku muzycznym. Zdobyła ona sławę za sprawą piosenki "Mr. Saxobeat", która podbiła listy przebojów na całym świecie. W wywiadzie Alexandra Stan opowiada o swoich początkach w muzycznej branży, ulubionych zajęciach i planach na przyszłość. Miłej lektury!

(Foto: Beau Monde Magazine)

Twoja międzynarodowa kariera zaczęła się jakieś pięć lat temu, teraz jesteś jedną z najpopularniejszych rumuńskich piosenkarek. Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?

Jak możesz sobie wyobrazić, od najmłodszych lat wiedziałam, że chcę zostać piosenkarką. Zaczęłam występować w różnych talent show i myślę, że najważniejszym krokiem w mojej karierze był udział w Mamaia Music Festival w 2009. Miałam wtedy zaledwie osiemnaście lat.

Drugi singiel Twojego autorstwa, wydany we wrześniu 2010 “Mr. Saxobeat” znajdował się na szczytach list przebojów całego świata – nawet Selena Gomez wykonała jego cover. Co Twoim zdaniem czyniło tę piosenkę wyjątkową? Lubisz śpiewać ją na żywo?

Myślę, że dzięki piosence “Mr. Saxobeat” przyniosłam nowe brzmienie, wesołą melodię porywającą ludzi do tańca.

25 listopada 2014 wydałaś swój drugi album "Unlocked", którym powracasz na scenę muzyczną po przerwie w 2013. Wiele piosenek na tym nagraniu napisałaś sama. Jacy są Twoi muzyczni idole i co inspiruje Cię do pisania tekstów?

Czerpię inspirację dosłownie ze wszystkiego. Inspiruję się ludźmi, filmami, innymi artystami, naturą, ubraniami - wszystkim. To zależy od mojego nastroju oraz miejsca, w którym znajduję się pisząc nową piosenkę.

W czerwcu 2015 ukazał się Twój najnowszy singiel “We Wanna” z gościnnym występem rumuńskiej gwiazdy eurodance Inny. Jak wspominasz współpracę z tą piosenkarką? Czy możemy się spodziewać kolejnego duetu z Inną w przyszłości?

Nigdy nie mów nigdy. Bardzo mi się podobała współpraca z Inną, jest profesjonalistką i wie jak dotrzeć do duszy słuchaczy. “We Wanna” to piosenka, która reprezentuje nasze osobowości. Jesteśmy jak smaczny waniliowo-czekoladowy shake.

Myślę, że śpiewanie nie jest jedyną rzeczą, którą lubisz robić w życiu. Jakie są Twoje inne zainteresowania oprócz występowania na scenie?

Pochodzę znad morza, więc bardzo lubię leżeć na piasku, pływać i relaksować się na plaży. Żyję dynamicznie, więc spędzam sporo czasu na siłowni, aby ćwiczyć i dbać o moje ciało. W wolnym czasie spotykam się z przyjaciółmi, którzy są dla mnie bardzo ważni. Codziennie czytam i słucham dużo muzyki.

Masz przed sobą świetlaną przyszłość - śledzą Cię trzy miliony fanów, którzy czekają na Twoje kolejne muzyczne kroki. Czy są już plany na trzeci album? Czy możemy spodziewać się czegoś jeszcze lepszego niż “Saxobeats” i “Unlocked”?

Chcę wierzyć, że znajduję się w stanie ciągłej ewolucji. Z każdym dniem jestem inną osobą. Oprócz tego że jestem piosenkarką, spędzam też sporo czasu w studio komponując i produkując muzykę.

Jeżeli chcecie śledzić karierę muzyczną Alexandry Stan, polecam następujące linki:

Oficjalna strona: http://alexandrastantheartist.com
Facebook: www.facebook.com/AlexandraStanTheArtist
Twitter: https://twitter.com/ByAlexandraStan
Instagram: https://instagram.com/alexandrastantheartist

Interview with Alexandra Stan

I would like to present the interview with Alexandra Stan, one of the most influential artists in Romanian music industry. She became famous with a song "Mr. Saxobeat", which was played all over the world. In the interview Alexandra Stan is talking about her first steps in the music industry, favourite hobbies and plans for the future. Enjoy it!

(Photo: Beau Monde Magazine)

Your international career began about five years ago and now you are one of the most popular Romanian singers. How did your adventure with music started?

As you can imagine, I knew from an early age that I want to be a singer. I started to perform in different talent shows and I think that the most important step for me was in 2009 when I participated at Mamaia Music Festival. I was only eighteen at that time.

The second single of yours released in September 2010 called "Mr. Saxobeat" hit the top of the music charts all over the world - even Selena Gomez covered it once. What in your opinion was so special about this song? Do you enjoy singing it live? 

I believe that with “Mr. Saxobeat” I brought a new sound, a happy tune that made all people dance. 

On 25 November 2014 you released your second album "Unlocked", which was your comeback after a short break from music in 2013. A lot of songs in the recording are written by you. What are your musical idols and what inspires you to write lyrics? 

I take my inspiration literally from everything. I let myself be inspired by people, movies, other artists, nature, clothes, everything. It depends on my mood and on the place where I am when I'm writing a new song. 

In June 2015 you released your new single "We Wanna" featuring another Romanian eurodance star Inna. How do you remember your collaboration with this singer? Can we expect another collaboration with Inna in future? 

Never say never, I enjoyed the collaboration with Inna, she’s a professional and she knows how to get to people’s soul. “We Wanna” is a song that represents both of our personalities. We are like a delicious milkshake of vanilla and chocolate. 

I guess singing is not the only thing that you enjoy in your life. What are your other hobbies besides performing on stage? 

I’m from the seaside so I enjoy laying down on the sand, I love swimming and relaxing on the beach. Also I’m a dynamic person so I like to spend time at the gym, to work out and take care of my body. In my free time I hang out with my friends who are very important to me. I read and I listen to a lot of music daily. 

Your future looks very bright, you have three million fans and they are waiting for your next musical steps. Are there any plans for the third album yet? Can we expect something even better than "Saxobeats" and "Unlocked"? 

I like to believe that I’m in a continuous evolution. With every day passing by I’m a different person. Besides that I’m a singer, I spend a lot of time in my studio composing and producing music. 

If you want to follow Alexandra Stan's career, here are the links:

wtorek, 30 czerwca 2015

Jak jest? Jest świetnie!

Dzisiejszy dzień ma dla mnie szczególne znaczenie, więc chciałbym go zaakcentować nowym wpisem. Nie będzie to jednak "kartka z pamiętniczka". Nie opowiem wam, co dokładnie robiłem i czułem, bo pewne rzeczy chcę zachować dla siebie. Mamy wspomnienia, żeby dzielić się nimi z przyjaciółmi i rodziną, niekoniecznie z całym światem lub nawet tym małym światkiem, który śledzi moją działalność.

Każdy z nas lubi jak życie idzie zgodnie z wytyczonym przez nas planem albo gdy po prostu jest fajnie, bo przecież czasem pewne rzeczy dzieją się bez naszego wpływu. Właśnie teraz to czuję. Czuję, że wszystko jest dokładnie tak jak sobie założyłem i mam nadzieję, że tak pozostanie. Idę cały czas jedną ścieżką, zdobywam nowe doświadczenia, poszerzam swoje intelektualne horyzonty. Zdałem egzamin dojrzałości, więc chyba mogę śmiało nazwać siebie dorosłym człowiekiem. Hmm, może za szybko… Może raczej "młodym dorosłym", bo jeszcze potrzeba mi trochę doświadczeń do pełni dorosłości. Będę szukał jak najwięcej okazji, aby takie doświadczenia zdobywać. W końcu na tym polega nasze życie. Uczymy się na błędach, spotykamy ludzi, którzy dzielą się z nami cenną wiedzą, przełamujemy wewnętrzne bariery i realizujemy swoje cele. Te wszystkie rzeczy robiłem w ostatnim czasie i śmiało mogę powiedzieć - lubię to i chcę jeszcze. Co przyniesie życie? Zobaczymy.

Mówiłem, że nie powiem nic konkretnego i nie powiedziałem. Powiedzmy, że to moja tajemnica. Nie każdy blog musi przełamywać barierę prywatności. Na koniec jak zwykle piosenka. Tym razem moja ulubiona gwiazda z czasów dzieciństwa. Ona też już trochę dorosła i muszę przyznać, że jestem zachwycony jej artystyczną dojrzałością.


Pewny siebie i znający swoje możliwości - czas pokazać na co mnie stać!

niedziela, 21 czerwca 2015

Dorastanie?

Najwyższy czas coś napisać, bo to miejsce od pewnego czasu jest zaniedbane. Niestety ambitne plany zagranicznych wywiadów mają małe szanse powodzenia, więc na razie pewnie prędko się nie doczekam odpowiedzi na moje pytania. Tymczasem napiszę coś refleksyjnego, chociaż też nie za długiego. Jakoś tracę powoli ochotę na rozpisywanie się na swój temat, chyba z tego wyrastam.

Właśnie o tym chciałbym dzisiaj napisać. Dorastanie… Jak to pięknie brzmi. Kiedyś chyba o tym już trochę pisałem, bodajże przy okazji 18 urodzin. To nie jest tak jak w Simsach, że od razu przechodzimy do kolejnej grupy wiekowej, składają się na to różne procesy. Patrzę na kolegów ze szkolnej ławki, którzy pracują - w sklepach, restauracjach, na budowie… Dociera do mnie, że nie jesteśmy już małymi dziećmi, które mają beztroskie życie i których rozpieszczają rodzice. Każdy z nas zaczyna powoli zarabiać na własne utrzymanie. Zapisujemy się na prawo jazdy, bo tego wymaga rynek pracy, pilnujemy cały czas terminów rekrutacji na wymarzone studia. Zaczynamy myśleć kategoriami dorosłego człowieka. Nikt nas już nie trzyma za rączkę, jedynie mogą nam delikatnie sugerować pewne życiowe decyzje.

Tutaj również muszę nawiązać do pewnego wpisu, który poczyniłem hoho już prawie trzy lata temu. Pisałem tam o tym, aby w tej pogoni za dorosłością nie stracić takiej dziecinnej ciekawości świata i radości z małych rzeczy. Każdego z nas rozczula widok małego dziecka, które stawia pierwsze kroki w tym skomplikowanym świecie. Drobne gesty najbliższych cieszą, każdy przedmiot jest pełen tajemnicy, wszystko wokół budzi ciekawość. Nie traćmy tej dziecięcej naiwności w codziennym życiu. Nawet w rutynie pracy warto czasem dostrzec coś nowego. Nic dwa razy się nie zdarza, nie ma dwóch takich samych dni, dwóch jednakich spojrzeń w oczy. Tak, cytuję Szymborską, ale co mi szkodzi. Przecież jestem humanistą, wybieram się na dziennikarstwo.

Słucham imitacji chorału gregoriańskiego. Zły znak? Nie sądzę, po prostu powoli chyba dorastam i mi to nawet jakoś szczególnie nie przeszkadza.

piątek, 29 maja 2015

Interview with Tainan Souza

I found him on Twitter and his story was so inspiring that I decided to make an interview with him. Here it comes - a short interview with Tainan Souza, a 18-year-old boy from Brasil, who is dreaming of becoming an actor and a model. Enjoy it!


You have been interested in acting since childhood and you are determined to become an actor. How did you fall in love with this profession and what is so special in it?

First of all, I wanted to kiss an actress, so I needed to be an actor. :P Haha but the time showed me that it is what I need to my life. Being in front of cameras is really great, and play different character is even more. I couldn't choose another thing to do!

You attended some acting classes to learn more about performing on stage and dealing with the camera. What skills have you learnt during this course? Was it helpful for you?

I learnt how to deal with the cameras, how to feel in front of them, corporal expressions, face expressions and things like that. It helped me so much, now I can say: I know what to do in front of cameras. ;)

Not only are you fond of acting, but you also want to be a model. Do you want to combine these two passions somehow or will you just choose one?

To be sincere, I love both. I'm not into fashion but I like taking pictures. (Ok, I love it.) I would like if I was a photographic model but I really prefer being in front of the cameras and playing characters. Haha :D

Life was not easy for you, but with the help of your family and friends you are now ready to chase your dreams. What are the most important principles that you follow in your life? 

Believe in you. That's the point of all. If you don't believe in you, who will believe? :) I use to say:
"No matter what happens, no matter what people gonna say, follow your dreams and never stop believing in yourself."

I think that acting and modeling are not your only hobbies. What do you like doing in your free time?

I like being with my friends, I practice sport, I eat a lot. That's not hobbies but I love all of it.

Next year you are planning to go to Rio de Janeiro to try your acting skills and become famous. What are your plans for the future: Brazilian telenovelas, theatre or a fashion runway?

Brazilian telenovelas and maybe Hollywood movies. :P hehe



Interesujesz się aktorstwem od czasów dzieciństwa i jesteś zdeterminowany, aby zostać aktorem. W jaki sposób zakochałeś się w tym zawodzie i co czyni go tak wyjątkowym?

Początkowo po prostu chciałem pocałować jakąś aktorkę, więc musiałem zostać aktorem :P Haha, ale czas pokazał, że właśnie tego potrzebuję w moim życiu. Bycie w świetle obiektywów jest cudowne, a grane różnych postaci jeszcze lepsze. Nie mógłbym wybrać innej rzeczy do roboty!

Uczęszczałeś na zajęcia aktorskie, aby nauczyć się występować na scenie i zachowywać przed kamerą. Jakie umiejętności zdobyłeś w trakcie kursu? Był on dla Ciebie pomocny?

Nauczyłem się jak sobie radzić z kamerami, czuć się w blasku fleszy, mowy ciała i mimiki twarzy oraz innych tego typu rzeczy. Bardzo mi to pomogło, teraz mogę powiedzieć: wiem, co mam robić przed kamerami. ;)

Nie tylko interesujesz się aktorstwem, ale również chciałbyś zostać modelem. Chcesz jakoś połączyć te dwie pasje czy po prostu wybrać jedną?

Jeśli mam być szczery, kocham obie. Nie jestem obeznany z modą, ale lubię robić sobie zdjęcie . (Dobra, kocham to.) Bardzo bym chciał zostać fotomodelem, ale naprawdę lubię być przed kamerami i wcielać się w różne role. Haha :D

Twoje dotychczasowe życie nie było łatwe, ale z pomocą rodziny i przyjaciół jesteś już gotowy, by podążać za swoimi marzeniami. Jakie są najważniejsze zasady, którymi kierujesz się w życiu?

Wierzyć w siebie. To jest sedno wszystkiego. Jeśli nie wierzysz w siebie, kto uwierzy? :) Zwykłem mówić: "Cokolwiek się stanie, cokolwiek ludzie powiedzą, podążaj za marzeniami i nigdy nie przestawaj w siebie wierzyć".

Myślę, że aktorstwo i modeling nie są Twoimi jedynymi ulubionymi zajęciami. Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie?

Lubię być z moimi przyjaciółmi, uprawiam sport i dużo jem. To nie są hobby, ale lubię to wszystko.

W przyszłym roku planujesz wyjechać do Rio de Janeiro, aby wypróbować swoje zdolności aktorskie i zostać sławny. Jakie są Twoje plany na przyszłość: brazylijskie telenowele, teatr czy wybieg modowy?

Brazylijskie telenowele i może filmy hollywoodzkie :P hehe



KOLEJNE WYWIADY - COMING SOON!

niedziela, 24 maja 2015

Kłamstwa, wszędzie kłamstwa...

Długo się zabierałem do napisania kolejnego wpisu, ale wreszcie mam wystarczająco dużo czasu. Matury dobiegły końca. Egzamin dojrzałości… Chyba powoli czuję, że się starzeję, coraz więcej rzeczy zaczyna mi być obojętnych. Może to po prostu chwilowe wypalenie? Mam nadzieję, że te wakacje wkrótce się rozkręcą i to zwątpienie zamienię w zapał do dalszego spełniania moich marzeń i życiowych aspiracji.

Z kłamstwem stykamy się na każdym kroku. Ludzie próbują wykorzystywać naszą naiwność, wiarę w czyste intencje. Sam niejednokrotnie się przekonałem, że nie ma ludzi zawsze prawdomównych, ciągle chcemy się wykręcać od obowiązków lub odpowiedzialności i zrzucać sprawy na innych. Wtedy kłamstwo i manipulacja przychodzą nam z pomocą. Sam uważam się za osobę, która za mocno ufa ludziom, mimo iż ostatnio zacząłem przyjmować zasadę ograniczonego zaufania. Z drugiej jednak strony nie możemy unikać kontaktu i zamykać się na wszystkich, bo ktoś nas kiedyś okłamał i wykorzystał. Tylko jak znaleźć jakiś złoty środek… Ludzie będą kłamać i nigdy nie przestaną, możemy jedynie usuwać ze swojego życia tych, którzy już nas zawiedli. Chociaż i to nie zawsze jest proste. Zawsze sądziłem, że moje relacje z ludźmi będą "umierać śmiercią naturalną". Coraz mniej tematów do rozmowy, coraz rzadziej ta druga osoba odpisuje, w końcu dajesz sobie spokój. Nie lubię być tym, który odchodzi, tym który niszczy relację, ale czasem tak trzeba. Co zrobisz? Nic nie zrobisz.

Naprawdę mam mętlik w głowie, nie wiem co mam myśleć. Czasem tak trudno oddzielić prawdę od kłamstwa, dobro od zła, światłość od ciemności. Czy ten wpis ma być mroczny i negatywny? Nie, głowa do góry, życie toczy się dalej. Niedługo kolejne wyzwania i nowe możliwości. To będą niesamowite wakacje, już ja o to zadbam. I wreszcie zapomnę. O rzeczach, których wolałbym nie pamiętać.

Na zakończenie jak zwykle piosenka. Miał być metal symfoniczny, ale już starczy tej mrocznej strefy. Taylor Swift wydała ostatnio fajny teledysk z doborową obsadą. Nawet jakbym bardzo chciał nie mogę go pominąć na moim blogu.


Obserwujcie to miejsce uważnie, bo już wkrótce nowe wywiady. Zagraniczne! 

poniedziałek, 11 maja 2015

Dawać z siebie wszystko

Mam teraz trochę więcej czasu, tym bardziej że nie potrafię wykrzesać z siebie "magicznej mocy", która zmusiłaby mnie do uczenia się do matury, więc napiszę drugi już w ciągu tygodnia wpis. Tym razem w całości będzie poświęcony moim osobistym przeżyciom i refleksjom, to się chyba najlepiej sprzedaje, bo jest autentyczne. Naprawdę nie lubię pisać nic na siłę, bo to męka i dla blogera, i dla jego czytelnika.

Jak większość z was wie, od ponad czterech lat uczęszczam na zajęcia bokserskie, z mniejszymi lub większymi sukcesami. Z angielska nazwałbym mój stosunek do tej profesji mianem relacji love-hate: im bardziej moja podświadomość mówi "Co ja tu robię?", tym bardziej czuję, że jest to zajęcie idealnie stworzone dla mnie. Są wzloty i są upadki, ale nie potrafię powiedzieć sobie dość. Może nie jestem typem wojownika, ale chyba jednocześnie nie mogę nazwać siebie słabym. Dzisiaj po raz pierwszy od bodaj października poczułem naprawdę całym sobą, że jestem dokładnie w tym miejscu, gdzie powinienem być. W życiu jest tak samo jak na ringu. Może to zabrzmi banalnie, ale zawsze musimy wiedzieć na jakim etapie się znajdujemy i co mamy do zrobienia. Nie możesz się zdecydować? Przestań się zastanawiać, tylko pokieruj się pierwszą myślą, która przychodzi Ci do głowy. Tylko wydaje Ci się, że nie wiesz co masz robić, bo dokładnie wiesz, czego się od Ciebie wymaga. Ja też często bywam trochę "rozlazły", ale trzeba się spiąć i wykonywać wszystko najlepiej jak potrafimy. Jak żyć to tylko na sto procent.

Może tym razem jest trochę krótko, ale treściwie. Nie wszystkie wpisy muszą być długie, nie wymagajcie ode mnie zbyt wiele. Mógłbym dodać jakieś zdjęcia, wiadomo że to czyniłoby to miejsce atrakcyjniejszym, ale nie lubię szastać wizerunkiem na prawo i lewo, bo to dziecinada. Jeśli to czytasz to znaczy, że z jakichś przyczyn zaciekawiła Cię moja osoba, a nie mój wątpliwej zresztą jakości wygląd. Pozdrawiam zatem wszystkich czytelników i żegnam piosenką. Była już tutaj co najmniej raz, ale bardzo lubię to niej wracać, tym bardziej że pojawiło się wykonanie z nową wokalistką.


Życie jest jak walka bokserska - dajesz z siebie 100%, albo przegrywasz!